AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Anna Kaczmarczyk, 2017-08-25
Opatowiec

Historia, Scenariusze

Zapomniany bohater Ks. Franciszek Pluta

- n +

SCENARIUSZ AKADEMII UPAMIĘTNIAJĄCEJ
BOHATERA GMINY OPATOWIEC - KS. FRANCISZKA PLUTĘ
I
Narrator 1:
Spotkaliśmy się dziś, by uczcić pamięć o zapomnianym bohaterze pochodzącym z Kociny – Ks. Franciszku Plucie, który podczas II wojny światowej uratował ponad 100 dzieci z rąk Sowietów, dając im szansę na lepsze życie.
Bogate było życie księdza prałata Franciszka Pluty – bogate w ciężkie przeżycia osobiste
i narodowe, ale także w owocną pracę duszpasterską. Społeczeństwo polskie poza granicami kraju dużo mu zawdzięcza. Ale zacznijmy od początku ….
Narrator 2:
Gdy w 1914 roku wybuchła pierwsza wojna światowa, mały Franciszek liczył 8 i pół roku życia, urodził się bowiem 24 grudnia 1905 roku w Kocinie. Rodzicami jego byli Jan i Maria Plutowie. Polska, w której przyszedł na świat, nie widniała wówczas na mapach Europy. Rozdarły ją pod koniec XVIII wieku trzy sąsiednie państwa: Austria, Prusy i Rosja, które zrabowały jej ziemie i rozdzieliły między siebie. I wojna światowa skruszyła potęgę zaborców i przywróciła wolność polskiemu narodowi.
Wydawać się wówczas mogło, że hasło „nigdy więcej wojen”, którym łudziła się ludzkość straszliwie skrwawiona w czteroletnich morderczych walkach, zapewni odrodzonemu państwu polskiemu spokojny byt, a Franciszkowi Plucie normalne warunki pracy na drodze życia, którą wybierze. Wybrał drogę kapłaństwa.
Narrator 3:

Po ukończeniu nauk w szkołach w Kocinie i Pińczowie w województwie kieleckim, potem
w Lublinie oraz Łucku na Wołyniu, a jeszcze później we Francji, wyświęcony został na księdza. Święcenia te otrzymał w Łucku 29 stycznia 1933 roku.
Młody ksiądz rozpoczął swą działalność w szkołach podstawowych i średnich na Wołyniu.
W rok później przeszedł do duszpasterstwa parafialnego jako wikary 15-tysięcznej parafii
w Równem. W latach 1936 do 1939 zorganizował nową parafię jako proboszcz w Janowej Dolinie, w powiecie kostopolskim, jedynej wówczas górniczej i robotniczej parafii w tej diecezji. Przygotował wtedy wszystko do zbudowania w niej kościoła.
Narrator 4:
Lecz ani on, ani żaden inny kapłan nie zdołał go wybudować. W pamiętnym dniu
17 września 1939 roku runęła na Polskę bolszewicka nawała; niedługo potem, 7 października, rozpoczęła się „droga krzyżowa” księdza Pluty. Aresztowany przez władze wroga, który napadł na Polskę od wschodu, gdy toczyły się jeszcze walki z najeźdźcą niemieckim napierającym od zachodu, osadzony został kolejno w więzieniach w Kostopolu, Równem, Zdołbunowie i Dubnie. Stąd wywieziono go do Rosji. Tam pierwszym etapem było więzienie w Kijowie i tam otrzymał wyrok śmierci. Skazano go, bo był księdzem i Polakiem. Wyrok ten potem zmieniono na 15 lat pracy w łagrze. Poprzez więzienia w Charkowie, Nikołajewie, Starobielsku i Moskwie dowieziono go w końcu do łagru w Suchobezwodnoje, Gorjowskiej Oblaści. Po ośmiu miesiącach zabójczej pracy przy wyrębie lasu został zwolniony. Stało to się na mocy umowy między Rządem Polskim na Uchodźstwie w Londynie i Rządem Sowieckim, gdy w 1941 roku Niemcy napadli z kolei na Związek Sowiecki, dotychczasowego swego sprzymierzeńca. Dzięki temu tysiące obywateli polskich wyszło
z więzień, łagrów, miejsc zesłania.
Narrator 5:
W styczniu 1942 roku skierowano ojca Plutę na stanowisko komendanta i kapelana Osiedla Polskich Dzieci w Indiach. Tu należy wyjaśnić, skąd się tam te dzieci wzięły. Oto Rząd Polski w Londynie postanowił ratować sieroty po obywatelach polskich, wywiezionych do Sowietów i tam zmarłych. A było tych sierot tysiące. Korzystając ze wspomnianej umowy
z Rządem Związku Sowieckiego – Rząd, poprzez swoją ambasadę, wystarał się o zgodę sowieckich władz na wyjazd jednego tysiąca dzieci do Indii, gdzie miały przeczekać wojnę; równocześnie spowodował, że powstała tam placówka Polskiego Czerwonego Krzyża, która miała zorganizować transport i osiedle małych wygnańców. W tym celu stworzony został Komitet złożony z przedstawicieli Kościoła Katolickiego, indyjskich maharadżów i władz brytyjskich. Wszedł do niego również polski konsul generalny.
Narrator 6:
Pierwsza grupa sierot w liczbie stu kilkudziesięciu wraz z nauczycielami i ks. Plutą wyjechała w kwietniu 1942 roku. Nie da się w tym krótkim szkicu opisać wszystkich trudności w czasie transportu ciężarowymi samochodami poprzez niebotyczne łańcuchy górskie, przez dzikie okolice Afganistanu i Beludżystanu, zanim dotarło do indyjskich linii kolejowych. Jednak dzięki współpracy kierujących przeprawą udało się pokonać wszystkie problemy. Komendantem owego transportu był konsul polski w Bombaju – Tadeusz Lisiecki. Pomocnikami zaś byli nauczyciel gimnazjalny z Katowic – Henryk Hadle i dr Stanisław Konarski.
Piosenka: Eleni „S.O.S. Na pomoc człowiekowi”
Narrator 7:
Nie zbrakło jednak kłopotów w kraju, do którego wysłano uchodźców. Najpierw trzeba było czekać na wybudowanie obozu na terenie ofiarowanym przez wielkiego przyjaciela Polaków, maharadżę Jam Saheb’a; następnie urządzić tam osiedle, założyć przedszkola, szkoły
i świetlice; wreszcie zorganizować wychowanie i szkolenie dzieci w wieku od lat 2 do 16. Przeszły one przez komunistyczne przedszkola i szkoły, co niejednokrotnie stwarzało dodatkowo swoiste problemy, z którymi trzeba było sobie dawać radę. Na dodatek, zaczęła się wśród nich szerzyć malaria, brak zaś było początkowo lekarstw, lekarza i fachowej obsługi szpitalnej. Wszystkie te sprawy wymagały od komendanta i kapelana w jednej osobie – to jest od księdza Pluty – energicznego działania. Dwoił się i troił, ażeby osiedle powierzone jego opiece należycie funkcjonowało. Lecz niespodziewanie wyłoniło się niebezpieczeństwo, że dojdzie do rozproszenia dzieci w tym ogromnym kraju i utrata ich polskości. Oto władze brytyjskie zaczęły wywierać nacisk, żeby je oddać do adopcji rodzinom angielskim i indyjskim. Gdy zaś później, po zakończeniu wojny okazało się, że ojczyzna dzieci znalazła się pod panowaniem komunistów i, że sieroty bez matki i ojca dostaną się, w razie powrotu do Polski, pod opiekę władzy państwowej, należało temu zapobiec. Oznaczało by to bowiem oddanie dzieci na pastwę ateistycznej ideologii, wrogiej godności człowieka i jego wolności.
Narrator 8:
Wówczas przy wybitnej pomocy maharadży Jam Saheb’a przeprowadzono adopcję małoletnich, lecz innego rodzaju. Ich prawnym przedstawicielami stali się wspólnie: ksiądz Pluta (opieka moralna), maharadża Jam Saheb (opieka materialna) i oficer brytyjski Jeffry Clark (pomoc władz brytyjskich). W ten sposób odwrócono niebezpieczeństwo deportacji dzieci do Polski i skomunizowania tego ludzkiego „narybku”, niedawno uratowanego
z komunistycznej niewoli.

Narrator 9:
W 1946 roku udał się ksiądz Pluta do Stanów Zjednoczonych, ażeby tam szukać możliwości przewiezienia „swoich dziatek”. Założył wtedy w Chicago Towarzystwo Opieki nad Sierotami Polskimi w Indiach.
Sprawa jednak stała się bardzo pilna, gdy rząd państwa indyjskiego (Indie uzyskały niepodległość) postanowił ze względów finansowych zlikwidować Osiedle w Jammagar,
a ponadto zdecydował przeprowadzić stopniową ewakuację wojennych uchodźców. Część
z nich wysłał do Stanów Zjednoczonych, część do krewnych w Anglii, resztę do tymczasowego obozu w Afryce; stamtąd pod opieką księdza Lucjana Królikowskiego dzieci udały się do Kanady.
Tak zamknął się rozdział w działalności kapłana Pluty, w którym został „ojcem tysiąca dzieci”. Wiele z nich z wdzięcznością wspomina swego dawnego opiekuna.
Narrator 10:
Rozpoczął się teraz nowy okres w życiu księdza na obczyźnie. W marcu 1953 roku założył polską parafię w Kanadzie, w London, w Prowincji Ontario.
Dzięki niezmordowanej pracy polskiego księdza proboszcza powstał w London nie tylko ośrodek religijny, gromadzący Polaków, lecz wzmogło się też ich życie społeczne. Ksiądz Pluta bowiem nie ograniczał się do pracy duszpasterskiej, lecz brał w tym życiu czynny udział, starał się o rozwój polskiej szkoły, współdziałając w założeniu parafialnej Kasy Pożyczkowo-Oszczędnościowej, zabiegając o stworzenie drużyn harcerskich i t.p. Ponadto dał się jednak poznać na terenie całej diecezji. Przejawiało się to w tym, że już
1 listopada 1954 roku został diecezjalnym dyrektorem Sodalicji Mariańskiej, a w stulecie diecezji, w lutym 1956 roku – sędzią synodalnym jej pierwszego Synodu. W uznaniu zasług księdza Pluty papież Pius XII mianował go Prałatem Domowym.
Ksiądz Prałat Pluta w 1980 roku powołany został na stanowisko Delegata Rządu Rzeczypospolitej Polskiej na Kanadę. Zmarł 23 stycznia 1990 roku w Kanadzie.
Narrator 11:
Losy zaprowadziły księdza Plutę z ziemi wołyńskiej do sowieckiego łagru, a potem do Stanów Zjednoczonych i Kanady drogą przez Indie, gdzie roztoczył Ksiądz Prałat opiekę nad polską młodzieżą wyswobodzoną z nieludzkiej ziemi.
Te wszystkie osiągnięcia – to nie dorywcze zajęcie, ale stały twórczy wysiłek, który do lat ostatnich nie zelżał, ale utrzymywał się w pełnej świeżości.
Recytator 1:
WIERSZ „O MIŁOSIERNYM CZŁOWIEKU”
O miłosiernym człowieku
Jesteś człowiekiem, tak jak ja.
W oku Twym kręci się łza.
Gdy cierpi stworzenie maleńkie,
Ty zawsze podasz mu rękę.
Wrażliwy jesteś na wszelkie cierpienie,
Niegodne, ludzkie poniżenie.
Czułym sercem otaczasz najmniejszego.
Nie pozwolisz, by stało mu się coś złego.
Napoisz, gdy potrzebuje, nakarmisz, gdy głoduje.
Przytulisz, gdy cierpi i płacze.
Gdy przypadkiem Cię skrzywdzi, mówisz – wybaczę.
Odziejesz, gdy nagi, bezdomny.
Ugościsz, choć dom Twój jest skromny.
I choć tym wszystkim nie szczycisz się wcale,
Ja właśnie w tym wierszu Twoje czyny chwalę.

Piosenka: „Tolerancja” Stanisław Sojka






II

Narrator 12:


Dziś wśród nas jest Pan Stanisław Niepsuj – siostrzeniec i wieloletni przyjaciel
Ks. Franciszka Pluty, który zgodził się opowiedzieć o historii naszego bohatera.
Proszę Szanownego Gościa o zabranie głosu…
Wypowiedź gościa.




III

Narrator 13:
Zima 1942 roku. W małym polskim sierocińcu w Taszkiencie księdza budzi gwałtowne pukanie do drzwi. Za kilka godzin ojciec Franciszek ma wyruszyć z grupą stu sześćdziesięciorga sierot do polskiego obozu utworzonego w Indiach przez maharadżę
z Nawanagar. Tam będą miały zapewniony spokój do końca wojny. Za drzwiami czeka mały chłopiec, którego ksiądz w końcu decyduje się zabrać ze sobą mimo ogromnego ryzyka związanego z przemyceniem dziecka przez granicę Związku Sowieckiego. Tak zaczyna się wieloletnia tułaczka ojca Franciszka i polskich dzieci po świecie.
Narrator 14:
Właśnie usłyszeliśmy kilkuzdaniowe streszczenie książki pt. „Ojciec Tysiąca Sierot”, wzruszającej, a chwilami zabawnej opowieści o życiowej przygodzie, jaka spotkała Ojca Franciszka Plutę.
Powieść inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami i po części opartą na notatkach
i wspomnieniach głównego bohatera, o. Franciszka Pluty można podzielić na trzy części.
Pierwsza opisuje podróż do Indii, pełną przeciwności i niebezpieczeństw, choć niepozbawioną wzruszeń i zabawnych sytuacji. Następnie powieść skupia się na życiu
w obozie. W niepozbawiony humoru i lekkości sposób autor opisuje codzienne trudy, niekończące się problemy finansowe i zupełnie absurdalne sytuacje, które przypadają
w udziale mieszkańcom małego wzgórza w Indiach, których liczba rośnie aż do tysiąca. Kiedy wojna dobiega wreszcie końca, a dzieciom zaczyna grozić wywózka z powrotem do Związku Radzieckiego, ksiądz wraz z maharadżą dokonują adopcji sierot, co czyni
z głównego bohatera prawdziwego „Ojca Tysiąca Sierot”.
Narrator 15:
Książka powstała dzięki notatkom i wspomnieniom głównego bohatera, ojca Franciszka Pluty, który w 1939 roku został aresztowany przez Sowietów i osadzony w łagrze. W 1941 roku po tzw. amnestii dla Polaków wstąpił do armii Władysława Andersa. Na przełomie 1941 i 1942 roku otrzymał polecenie otoczenia opieką duchową dzieci zgromadzonych w polskim sierocińcu, następnie towarzyszył im w podróży do Indii, a tam w Balachadi pełnił funkcję komendanta osiedla polskich dzieci. Zmarł 23 stycznia 1990 roku w Kanadzie.
Autorem powieści jest bratanek ojca Franciszka, Leonard Pluta, który wyjechał z Polski
w 1957 roku. Wraz z żoną, osiadł w Kanadzie. Po ukończeniu studiów uzyskał najwyższy stopień naukowy Ph.D. (doktor filozofii) ze specjalizacją z ekonomii i przez 40 lat wykładał na Uniwersytecie św. Franciszka Ksawerego w Antigonish w Kanadzie. Jest autorem wielu publikacji z zakresu ekonomii społecznej, a także autorem sztuki teatralnej.
Dziękujemy za uwagę.

Piosenka „Bądź jak ptak (Życie jest piękne)” Mirosław Jędrowski
Zgłoś błąd    Wyświetleń: 0


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0