AWANS INFORMACJE FORUM Dla nauczyciela Dla ucznia LOGOWANIE


Katalog

Ewa Garczarek, 2018-07-03
Poznań

Język polski, Scenariusze

Przedstawienie "Mitologia na wesoło na podstawie mitu Demeter i Kora".

- n +

Mitologia na wesoło. Scenka na podstawie mitu „Demeter i Kora”

Scena I
Na scenie krzesło przykryte materiałem - tron Zeusa. On sam siedzi zamyślony. W dłoni trzyma np. grom. Na scenę wpada zdyszany Ganimedes.
Ganimedes: Zeusie, przybył twój brat.
Hades (nie czekając, wchodzi dziarskim krokiem): Bądź pozdrowiony Gromowładny Zeusie! Panie Olimpu! Bogu wszystkich bogów i mój bracie!
Zeus (tak jakby z niechęcią): Witaj Hadesie, władco podziemia! Co cię tutaj sprowadza, bracie? Czyż nie dałem ci królestwa, źle ci tam?
Hades (markotny): No niby dałeś, niby jest dobrze, ale tam ciągle są przeciągi, jest zimno, jest ciemno i … taki samotny jestem …
Zeus (z irytacją w głosie) : No i co mam ci na to poradzić? Może znaleźć żonę?
Hades : Właśnie tak, doradź mi, poradź, po to tu przyszedłem.
Zeus (rozzłoszczony). : No ty chyba sobie żartujesz, jak mam ci znaleźć żonę?
Hades (z nadzieją w głosie) : No nie żartuję, wymyśl coś !!!
Zeus (do siebie): Atena za mądra, Afrodyta za piękna, a Hera zamężna. Hmm… Niech no pomyślę … Mam! Kora! Córka bogini urodzaju – Demeter!
Hades (niepewnym głosem) : I co, sądzisz, że mnie zechce?
Zeus: Szczerze, to raczej wątpię, ale użyjemy podstępu.
Hades (zdziwiony). Jak to podstępu?!
Zeus : Posłuchaj. Oto mój plan.
Rozmawiają szeptem. Słychać tylko pojedyncze słowa.
Zeus i Hades (razem) : Narcyzy?! Narcyz! Porwanie? Porwanie!


Scena II
Szybka zmiana dekoracji. Tron przykryty zostaje zielonym materiałem. Na scenę rzuconych kilka kwiatów z papieru. Kora i Demeter wchodzą.
Kora : Mamo, taka fajna pogoda, czy mogłabym pójść na łąkę?
Demeter : Ależ Koro, tyle razy ci mówiłam, nie mówi się „fajna”.
Kora : No wiem. Mówi się piękna, cudowna, ładna … To mogę pójść? (mówi zniecierpliwiona)
Demeter: A jak ci się coś stanie? W końcu jesteś moją ukochaną jedyną córeczką …
Kora : No mamo, nie bądź taka, mogę, mogę …(przebiera nogami)
Demeter : Dobrze, ale pamiętaj, co ci mówiłam, te białe kwiatki, one są …
Kora : Pa, mamo, lecę!(wybiega i nie słucha słów matki)
Demeter : I poleciała, nawet nie posłuchała do końca mojej przestrogi, ale i tak ją kocham nad życie.


Scena III
Kora rozgląda się z zachwytem. Biega to tu, to tam. Podnosi leżące kwiaty.
Kora : Jak tu jest pięknie! Łąka jest taka urocza i coś tak cudownie, słodko pachnie. O, czy to ten kwiat? Jaki biały, jaki śliczny, żółty w środku. (waha się przez chwilę ) Zerwę go. Zrobię bukiet dla Demeter.
Hades : HA! Ale jazda! Przybywam! Ojej, co ja gadam, gdzie moje maniery, przepraszam? Miło mi, z podziemia przybywam! Jestem Hades! Koro, zerwałaś kwiat, (na boku) podstęp się udał, teraz jesteś moja. HA, HA, HA! (śmieje się demonicznie)
Kora : (zdziwiona )Ale co, ale jak, ale ja poskarżę się mojej mamie.
Hades : Ale tak, to jest porwanie i idziesz ze mną. Panie przodem, w końcu jestem dobrze wychowany. Wyprowadza Korę.
Kora : O nie, Mamo …


Scena IV
Wchodzi Demeter, rozgląda się z niepokojem.
Demeter : Koro, Koro, córeczko! Czy ktoś widział moje dziecko? Jest tu kto? Hej, tam na niebie …Heliosie, pomóż !!! Gdzie moja córka? Koro! Koro! Heliosie, czy wiesz, co się stało?
Na scenę wchodzi Helios. Nerwowo kręci sznurkiem, który trzyma w ręku.
Helios : No czy ja wiem?(mówi bardzo wolno)
Demeter : No jak nie wiesz, jak wiesz ? Kto kręci się cały dzień po niebie? Nie kręć mi tutaj, przecież ty zawsze wszystko wiesz, wszystko widzisz.
Helios : Demeter, ja nie kręcę!(spogląda na swoją rękę ze sznureczkiem) No dobra, jednak kręcę, powiem wszystko jak na spowiedzi.
Demeter: To na co czekasz? Mów szybko.
Helios : Już mówię. Hades z Zeusem namówili się, że porwą twoją Korę. I zostanie – Persefoną, królową podziemia.
Demeter : Co ty opowiadasz? Jak oni tak mogli, bez mojej zgody?
Helios : No nie wiem. Na Olimpie mówili, że Hades miał depresję, czuł się samotny, wiesz takie tam.
Demeter : Nie daruję im. Jestem po prostu wściekła, rzucam klątwę na ziemię! Poskarżę się matce bogów – Rei.
Helios: (błagalnym głosem) Demeter, nie przesadzaj. Nie rzucaj klątwy. Oszczędź ziemię.
Demeter : Za późno.
Demeter zdejmuje zielony materiał z tronu Zeusa i wychodzi, za nią podąża Helios.


Scena V
Po scenie chodzi zmartwiony Zeus. Spogląda przed siebie jakby patrzył na zniszczoną ziemię..
Zeus : Co się narobiło, ajajaj! Co się narobiło? Ganimedesie! Sprowadź mi tutaj zaraz Hadesa!
Ganimedes: (drapie się po głowie) Boski Zeusie, ale gdzie ja go znajdę?
Zeus: (zniecierpliwiony) Jak to gdzie? W jego podziemnym królestwie! Ach! Ten Ganimedes.
Ganimedes : Gromowładny Zeusie! W takim razie lecę !!!
Zeus : Leć.
Ganimedes biega wkoło sceny. Sapie ze zmęczenia. Wprowadza Hadesa.
Ganimedes : Zeusie! Hades przybył!
Zeus : Witaj bracie. Powiem ci Hadesie, to nie był dobry pomysł. Jest źle, bardzo źle.
Hades : ( do siebie) Już się boję.
Zeus.: Demeter się wściekła. Rzuciła klątwę na ziemię. Musimy coś z tym zrobić.
Hades: Ale co?
Zeus : Niech pomyślę. (drapie się po głowie) Już mam. Zróbmy tak. Wiosną i latem Kora będzie z Demeter, a jesienią i zimą z tobą. Zgoda?
Hades: Czy ja wiem? Myślałem, że jak mam żonę to na cały rok.
Zeus: Nie marudź. Bądź dzielny.
Hades : Skoro nie można inaczej, to zgadzam się. A miało być tak pięknie.
Zeus: Ganimedesie, przyprowadź tu Demeter i Persefonę. Tylko nie pytaj, gdzie ich szukać.
Ganimedes : Boski Zeusie, dobrze, nie pytam, lecę.
Ganimedes biega wkoło sceny. Sapie ze zmęczenia. Wprowadza Demeter i Korę- Persefonę.
Ganimedes: Oto one. Bogini urodzaju Demeter i jej córka - królowa podziemia Kora – Persefona! (matka i córka padają sobie w ramiona)
Zeus : Demeter, Koro – Persefono i wszyscy zebrani! Posłuchajcie, co wymyśliłem. (do siebie) Brawo ja!
Hades. : (przyklaskuje) Brawo ty!
Zeus : Od dnia dzisiejszego Kora będzie ze swą mamą Demeter przez wiosnę i lato, a ze swym mężem Hadesem przez jesień i zimę. Czy zgadzacie się z moją decyzją?
Razem : A mamy inne wyjście?
Zeus: Oczywiście, że nie! W końcu ja tu rządzę. Brawo ja!
Wszyscy razem : Hura! Hura! Od teraz na ziemi wiosna, lato, jesień, zima! (ukłony)
Koniec
Muzykę można dobrać wg uznania. W moim przedstawieniu dwie osoby (nimfy) robią efekty dźwiękowe na dzwonkach, trójkącie i tamburynie.
Opracowała Ewa Garczarek S P 77 w Poznaniu






Zgłoś błąd    Wyświetleń: 0


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.


BAROMETR


1 2 3 4 5 6  
Oceń artukuł!



Ilość głosów: 0

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.
Dowiedz się więcej.