Katalog

Bogumiła Czajka
Język polski, Scenariusze

"Andrzejki" - inscenizacja teatralna.

- n +

Andrzejki - inscenizacja teatralna
Inscenizacja teatralna

Andrzejki

(obyczaje ludowe w Polsce - andrzejki, katarzynki)
(na podstawie utworu Marii Ziółkowskiej: "Szczodry wieczór, szczodry dzień")

(Pośrodku sceny wielka pusta rama, do której wokół poprzyczepiano damskie buty różnego rodzaju, kroju i koloru, na linkach zawieszone mniejsze ramki, w których wypisano ozdobnie staropolskie teksty, wypowiadane przez aktorów w trakcie inscenizacji. W dwu innych wielkich ramach stoją nieruchomo - niczym portrety - chłopcy. Na scenę wbiegają z piskiem dziewczyny ubrane "na ludowo").

Dziewczęta - Dziś Andrzejki!
Inne powtarzają - Andrzejki! Andrzejki!
Dziewczyna I - Będziemy lały wosk!
Dziewczyna II - Powróżymy sobie, jakiego będziemy miały męża
Dziewczyna III - I co nas czeka w przyszłości!
Dziewczyny (razem i głośno) - Powróżymy sobie! Powróżymy sobie!
Babcia (wchodzi i zgorszona hałasem krzyczy) - "Ciszej nieco, bo mi z okien szyby lecą!"
Dziewczyna IV - Babciu, skąd się wzięły andrzejki?
Babcia (głośno, powoli wyraźnie) - Andrzejki dawniej zwane andrzejówkami lub jędrzejówkami to panieńska zabawa we wróżby mające ujawnić, jak wygląda przyszły mąż, jakie nosi imię, z której świata strony przybędzie...
Dziewczyna IV (wesoło) - Wesołe czary - mary w wigilię św. Andrzeja?
Dziewczyny (razem) - Gdzie powstały?
Babcia - Badacze wróżb i zabobonów różnych ludów nie mają co do tego pewności. Wśród wielu prób wyjaśnienia tej kwestii na szczególną uwagę zasługują dwie hipotezy: (dziewczyny stają w dwu grupach)
Jedna z grup ( chórem) - Niemiecka... (dziewczyny kłaniają się)
Druga grupa (kłaniając się) - Grecka.
Dziewczyna z I grupy- Uczeni niemieccy zapewniają z ręką na sercu, jakoby św. Andrzej, zwany często najlepszym ze świętych, oddziedziczył swoją moc magiczną widzenia przyszłości po samym Freyu, najlepszym z germańskich bogów.
Dziewczyna z II grupy - Ów Frey, zwany też Freyrem, był patronem stadła małżeńskiego, dawcą dzieci i wszelkiego urodzaju.
Dziewczyna z II grupy (energicznie przepychając się do przodu) - Natomiast uczeni greccy, etnografowie, archeolodzy i historycy przysięgają na Zeusa, że Andrzejki powstały w Grecji na wyspach Morza Egejskiego.
Dziewczyna z II grupy (przemądrzale) - Samo pokrewieństwo etymologiczne między greckim wyrazem "aner" w dopełniaczu "andros", a imieniem św. Andrzeja wyjaśnia...
Babcia (przerywa) - Polscy folkloryści skłaniają się również do uznania Grecji za ojczyznę andrzejek.
(II grupa podnosi wysoko i przemądrzale głowy, bo wyszło na ich, a I grupa też się odpowiednio wykrzywia i przedrzeźnia)
Dziewczyny (razem) - A kiedy powstały andrzejki, babciu?
Babcia ("zbiera je" i sadza wokół siebie) - Od dawien dawna ludzie chcieli znać przyszłość i w różny sposób próbowali ujawniać tajemnice przyszłości, szczególnie w dniach kultu zmarłych, ale wesołe wróżby andrzejkowe są raczej nowe. Najdawniejsze polskie wzmianki o wróżbach w wigilię św. Andrzeja znajdują się w utworze Marcina Bieleckiego z 1557 roku zatytułowanym "Komedia Justyna i Konstancji". Jest tam scena lanie wosku.
(ruch wśród dziewczyn; wnoszą miskę z wodą, klucz i roztopiony wosk)
Babcia (uroczyście):

Nalejcie wosku na wodę,
Ujrzycie swoją przygodę.

(jedna z nich leje wosk przez klucz)
Dziewczyny (chórem jw.)
Słychałam od swej macierze,
Gdy która mówi pacierze
W wigilją Andrzeja Świętego,
Ujrzy oblubieńca swego.

(ogląda woskowy wylew)
Dziewczyna I
Nie kuś Bogiem, ni jego świętemi,
Nie pętaj czarami przeklętymi!

Dziewczyna II
Nie pomogą tobie lane woski,
Jest każdej dar obiecany boski.

Babcia - U nas odgadywano przyszłość małżeńską nie tylko laniem wosku, ale i ołowiu. W piśmie "Wolne żarty" Władysława Sabowskiego są żarty na ten temat. (podaje książkę dziewczynie III, która z niej czyta)
Dziewczyna III (tak jak się czyta, czyli powoli i dokładnie)
Ową przyszłość dziś bez wielkich mozołów
Wskazać może wosk stopiony lub ołów...

Dziewczyna IV (wyrywa książę i czyta dalej) - ...gdy swobodną kroplą w wodę upadnie...
Dziewczyna I (też wyrywa i czyta) - ... rzecz ciekawa, co tam z niego się złoży...
Dziewczyna II ( jw. ) - ... pewno młodzian urodziwy a hoży! (śmieją się)
Babcia - Ano dziewczyny wierzyły, że przyszły oblubieniec im się przyśni. Zanim się spać położyły, modliły się.
Dziewczyny ( klękają i głośno i wyraźnie wymawiają słowa staropolskiej modlitwy)
Łóżko moje, depczę ciebie,
Panie Boże, proszę Ciebie,
Niech mi się ten przyśni,
Kto mi będzie najmilszy!

Babcia - A rankiem tak oto Bogu dziękowały:
Dziewczyna I (klęcząca nadal)
W wigilię św. Andrzeja
Spełnione moja nadzieja...

Dziewczyna II
...bodaj to się sprawdziło,
Co mi się ongi przyśniło...

Dziewczyna III
...że z rąk ojca dobrodzieja...

Dziewczyny (radosnym chórem ) - zostałam wydana...
Dziewczyna IV ("z miłością") - ...za pana Stefana!
Babcia - aby we śnie zobaczyć przyszłego męża należało pościć dzień cały, nawet wody nie pijąc, po czem na wieczerzę (wchodzi służąca z tacą podaje dziewczynom śledzia, którego one podnoszą za ogon, aby widzowie widzieli robiąc przy tym "obrzydliwe" miny) jeno śledzia słonego zjadłszy, położyć się spać i uważać pilnie na młodziana, co we śnie wody poda, bo on to miał być mężem.
(z ram wychodzą chłopcy, podają kubek wody dziewczynom i chowają się na powrót w ramy a tymczasem po bokach rozpalają się "ogniska" - wcześniej przygotowane kawałki drewna z lampką w środku)
Babcia - W Rzeszowskiem wierzono, że w noc św. Andrzeja wychodzą zza grobu dusze pokutujące: wisielców, topielców i innych samobójców. Aby odstraszyć te biedne dusze od zagród rozpalano na podwórzach małe ogniska, tzw. "ognie św. Andrzeja". Spalano w nich palmy wielkanocne, trzymane wcześniej za obrazem.
Dziewczyna I (wnosi różne palmy) - A dziewczyny wróżyły sobie z niedopałków tych palm.
Dziewczyna II (wesoło, pokazując palmę ) - Palma długa, żarząca się jaskrawo wróżyła długie pożycie małżeńskie w gorącej miłości...
Dziewczyna III (smutno, pokazując palmę) - ...krótka, gasnąca szybko źle o pożyciu świadczy...
Babcia - Ciekawą też wróżbą było sianie konopi. (dziewczyny łapią się za fartuchy i, idąc równo rzędem, "sieją" ruchem kolistym). Na Białorusi, a potem i u nas, dziewczyny idą wieczorem same w pole i sieją konopie...
Dziewczyny (siejąc mówią chórem)
Światy Andrieju, ja konopiu sieju,
Daj mi znać, z kim budu wiek karatać.

Babcia - Odczyniwszy te misteria dziewczyny kładły się spać z kamieniem pod głową i we śnie miał im się ukazać przyszły mąż wychodzący z tych konopi.
Dziewczyna I - Nie tylko we śnie można zobaczyć swego oblubieńca.
Dziewczyna II - O północy w wilię św. Andrzeja patrzcie w lustro tak długo aż ujrzycie przeznaczonego wam na życie młodzieńca.
Dziewczyna III - Nie zawadzi również zajrzeć w głąb studni, jeśli noc jest jasna i księżyc świeci w wodę, odbije się w niej twarz ukochanego.
Babcia - Na wykrycie jakie przyszły mąż będzie nosił imię było wiele sposobów...
Dziewczyna IV - Można było wyjść samotnie wieczorem na rozstajne drogi i spytać pierwszego przechodzącego tam człowieka, jak ma na imię...
Dziewczyna I - Można z zamkniętymi oczami przerzucać kartki kalendarza i zatrzymać w dowolnym miejscu...
(dziewczyny kartkują kalendarze)
Dziewczyna II (oczy zamknięte, kartkuje, nagle zatrzymuje się, otwiera oczy, czyta głośno z narastającym przerażeniem) - Hipolit!
Dziewczyna III (jw. czytając sylabizuje i w końcu się śmieje) - Maurycy!
Dziewczyna IV (jw. głośno i gwałtownie ) - Alfons! (śmieją się wszystkie, ona płacze)
Dziewczyna I - Żeby takim nieszczęściom zapobiec, lepiej wypisać miłe sercu imiona na karteczkach i włożyć pod poduszkę!
(ktoś z boku rzuca dziewczynom poduszeczki, one łapią, mogą się chwilę porzucać, potem wypisują imiona na karteczkach - mają je w kieszeni i długopisy też - i kładą się spać z nimi pod poduszką)
Babcia ("scenicznym" szeptem) - Takie karteczki z imionami dziewczyn wypisywali sobie również chłopcy, ale wcześniej, bo 24 listopada w wigilię św. Katarzyny, bo były to...
Chłopcy (wyskakują z ram i krzyczą) - Katarzynki!
(dziewczyny piszczą)
Chłopiec I - Na św. Katarzyny są pod poduszką dziewczyny!
Chłopiec II - Św. Katarzyna to patronka dziewic niewinnych i czystych!
Chłopiec I - Chłopakom nie spieszy się do żeniaczki, dlatego wróżb kawalerskich było niewiele a dziś są już nieznane...
Chłopiec II - Jeszcze 100 lat temu chłopaki w wilię św. Katarzyny zwracali uwagę na to, co im się przyśniło taj nocy...
Chłopak I (wylicza) - Biała kura wróżyła panienkę...
Chłopak II (przerywa i jw.) - ...czarna - wdowę, a...
Chłopak I (odpycha go i rewanżuje się przerywając mu też) - ...a czarna z pisklętami - wdowę z dziećmi!
Chłopak II (przymila się dziewczynom) - Sowa wróżyła, że panna będzie mądrą kobieta, ale...
(dziewczyny się uśmiechają zadowolone) ...ale ponurą i paskudną! (dziewczynom "rzednie mina", gonią go i biją, kolega "ratuje" go)
Chłopcy (razem radośnie, a na końcu "przybijają piątkę") - Siwy koń zapowiadał dozgonne kawalerstwo!
Babcia - Aby przyszła żona przyśniła się w naturalnej postaci, chłopak musiał przespać się z damską halką!
(dziewczyny rzucają w chłopaków damskie halki, rzucone wcześniej z boku)
Dziewczyna I (wycierając zaskoczonemu chłopakowi I twarz halką) - Albo musiał wytrzeć się po wieczornym myciu babską spódnicą!
Chłopak II - Była też piękna wróżba z wiśniowymi gałązkami ściętymi w Katarzynki...
Chłopiec I - ...jeśli zakwitła na Boże Narodzenie to wiadomo, że los pozwoli nam...
Chłopcy (razem klękają przed dziewczynami i wykrzykują chórem) - Stanąć na ślubnym kobiercu z tą, co byłaby po sercu!
(ukłony pełne wdzięku każda płeć po swojemu)

Opracowanie: Bogumiła Czajka

Wyświetleń: 4411


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.