Katalog

Iwona Zarzycka, Tatiana Waluga
Historia, Scenariusze

Lekcja historii - scenariusz z okazji święta niepodległosci 11 listopada

- n +

Lekcja historii - scenariusz z okazji Święta Niepodległosci - 11 listopada

/Do przygotowania inscenizacji konieczna jest płyta "PIEŚNI LEGIONOWE". Dobór pieśni zależy od przygotowujących tę "lekcję" /.

Aktorzy: nauczyciel, dziewięciu uczniów.

Scena: sala lekcyjna, na ścianie mapa Polski z 1918 roku.

Chór śpiewa pieśń: "Kadrowa". Następnie odtworzone zostaje przemówienie Piłsudskiego z płyty "Pieśni Legionowe".

Nauczyciel:
Witam, moi drodzy.

Uczniowie: Dzień dobry.

Nauczyciel:
Proszę siadać, wyjąć zeszyty, podręczniki. Kogo dzisiaj nie ma?

Uczeń I: Jesteśmy wszyscy.

Nauczyciel:
Bardzo się cieszę. Zapiszmy temat... A wiecie, dzisiaj jest 9 dzień listopada. Może przypomnicie, jaką rocznicę będziemy obchodzić za dwa dni? ("Las" rąk w górze). Proszę. (Nauczyciel wskazuje uczennicę.)

Uczennica II: Doskonale wiemy, dlaczego tak uroczyście rozpoczął pan naszą lekcję. "Polska odrodziła się w 1918 roku, u kresu pierwszej wojny światowej, po klęsce trzech mocarstw zaborczych. Wojsko polskie podjęło w latach 1918 - 1921 twardą walkę o narodowe granice.
Tak powstała Druga Rzeczypospolita. Podjęto gigantyczny trud scalenia w jeden organizm trzech części państwa i narodu, które pozostawały przez ponad sto lat w różnych systemach. Dokonało się to nadzwyczaj szybko, za życia jednego pokolenia, dzięki wielkiej ofiarności ówczesnych rodaków, ich przedsiębiorczości, zapałowi z jakim pracowali dla siebie i ojczyzny.
Droga do niepodległości była jednak trudna..."

Uczeń III:
Mama mówiła mi, że kiedyś, przed rokiem 1989, kiedy Polska była krajem socjalistycznym, obchodzono Święto Odrodzenia Polski 22 lipca na cześć PKWN, ale tak naprawdę nasza ojczyzna jakby "wróciła z niebytu" 11 listopada 1918 roku. I dopiero od 12 lat możemy oficjalnie mówić o tym dniu, a przede wszystkim świętować. Dlatego też, jak pan widzi, jesteśmy wszyscy w strojach apelowych, aby oddać hołd tym, którzy od III rozbioru Polski aż do zakończenia I wojny światowej walczyli za naszą ojczyznę.

Uczeń IV: Dziadek mówił mi, że jako mały chłopiec oglądał przyjazd Piłsudskiego do Warszawy, to było chyba... 10 listopada. Często wspomina, jak wszyscy się cieszyli i wiwatowali.

Uczeń I:
A 11 listopada 1918 roku Józef Piłsudski objął dowództwo nad wojskiem polskim i kilka dni później został Tymczasowym Naczelnikiem Państwa Polskiego.

Uczeń V: I stąd data dzisiejszego święta!

Nauczyciel:
A czy wy wiecie, jak nazywała się najsłynniejsza polska jednostka wojskowa z czasów I wojny?

Uczennica VI (ręka wysoko w górze, "wyrywa się" do odpowiedzi):
Ja wiem, ja wiem! I Brygada Legionów Polskich. Mój dziadek często nuci taką piosenkę... Jak to było? I nawet mamy w domu płytę z pieśniami legionowymi. Zobaczcie. Mnie najbardziej się podoba "O mój rozmarynie".../uczennica pokazuje okładkę płyty/.

Chór śpiewa pieśń: "Pierwsza Brygada".

Uczeń VIII podnosi rękę do góry.

Nauczyciel:
Słucham?

Uczeń VIIl:
A ja czytałem, że I Brygadą Legionów Polskich dowodził Józef Piłsudski.

Uczeń V (głośnym szeptem)
: Kujon.

Nauczyciel:
Oczywiście, masz rację. Na okładce płyty, którą przyniosła wasza koleżanka, możecie zobaczyć towarzysza Ziuka, czyli Józefa Piłsudskiego. Takiego właśnie pseudonimu używał.

Uczennica VII:
Kiedyś z rodzicami oglądałam w telewizji film dokumentalny o Marszałku. Jechał na swojej kasztance, był w mundurze, wyglądał tak dostojnie. W oczy rzucały się jego wielkie wąsy. Zauważyłam, że mama czule się uśmiechała. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego? To z powodu wspomnień z dzieciństwa... Dziadek mamy, czyli mój pradziadek, jako młody chłopak walczył w I wojnie światowej. W 1918 roku wrócił do domu, aby cieszyć się wolnością, ale wielu jego kolegów zginęło. Mama opowiadała, jak nieraz zasiadał do pianina, grał piosenki z lat swojej młodości, a łzy ciekły mu po policzkach z żalu, z tęsknoty za przyjaciółmi z jednej linii frontu, którzy odchodzili z tego świata na jego oczach. Piłsudski otoczony kultem przez mojego pradziadka zawsze budził tamte wspomnienia...

Uczeń VIII:
Mój tato opowiadał mi, że był w 7 klasie szkoły podstawowej na wycieczce w Krakowie. Zanim wyjechali, ich pani z historii poleciła, aby poszukali na Wawelu grobu Józefa Piłsudskiego. Nie wolno było nauczycielom w tamtych czasach wspominać w szkole o Marszałku, ale ta pani się nie bała i nawet powiedziała, że na grobie Piłsudskiego zawsze są kwiaty. Klasa mojego taty odszukała grób i rzeczywiście - zobaczyła wokół wiele przepięknych bukietów. Nauczycielka historii miała rację.

Nauczyciel:
Rzeczywiście, w czasach, kiedy wasi rodzice chodzili do szkoły, w naszym kraju nie było wolności słowa. Dzisiaj można mówić o wszystkich, którzy walczyli o odzyskanie niepodległości Polski. Pewnie trudno wam w to uwierzyć, ale takie są fakty.
Nie wszędzie jednak w 1918 roku królowała radość z odzyskania niepodległości...

Uczeń IX (podchodząc do mapy):
To prawda, nie było wspaniale, bo Polska nie miała ustalonych granic. I na przykład w Wielkopolsce w grudniu, tuż po przejeździe przez Poznań premiera rządu polskiego Ignacego Jana Paderewskiego, wybuchło powstanie. Po kilku tygodniach walk zakończyło się sukcesem, a w jego efekcie większość Wielkopolski została wyzwolona.

Nauczyciel:
Świetna odpowiedź. Dziękuję. A czy tutaj na Śląsku nic się nie działo, czy tutaj od początku była Polska?

Uczeń I (podnosi rękę do góry):
Tu, na Śląsku, wybuchały w latach 1919, 1920, 1921 powstania. Mimo wielkiego poświęcenia śląskich powstańców udało się odzyskać tylko około jednej trzeciej spornych terytoriów.

Chór śpiewa pieśń: "Warszawianka".

Uczennica IX:
I powstała Polska. 11 listopada 1918 roku odzyskaliśmy wolność. Na czele państwa stanął Józef Piłsudski. Babcia wspominała, że wszyscy byli pełni zapału: budowano urzędy i szkoły, odbyły się pierwsze wybory... A Marszałek mógł wreszcie pozwolić sobie na chwilę relaksu... Proszę pana, razem z Sandrą i Maćkiem przygotowaliśmy scenkę tematyczną. Czy możemy ją przedstawić?

Nauczyciel:
Oczywiście.
Uczennica IX, uczennica II, uczeń VIII /wcześniej szybko przebrali się w stroje wakacyjne/.
Uczeń jako Piłsudski, uczennice jako turystki ze Śląska z aparatem fotograficznym. Piłsudski odpoczywa na kocu lub leżaku, czyta książkę, dziewczęta przechodzą obok.

Piłsudski:
"Litwo! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie!" Jakże pięknie pisał ten Mickiewicz...

Uczennica IX:
Słuchaj, ja skądś znam tego faceta. Przyjrzyj mu się.

Uczennica II:
Nie, nie wiem. Nie wydaje mi się znajomy.

Uczennica IX:
Ale ta twarz i wąsy... Zaraz, zaraz... Już wiem! To Marszałek Józef Piłsudski! Chodź poprosimy go o autograf.

Uczennica II:
Chyba mam tremę. A jak to nie on?

Uczennica IX:
Chodź, do odważnych świat należy. Mam nadzieję, że okaże się dżentelmenem.

Uczennica II:
Dzień dobry. Przepraszam, czy pan jest może naszym Marszałkiem - Józefem Piłsudskim?

Piłsudski /kompletnie zaskoczony/:
To panie mnie poznały? A ja myślałem, że w tym cywilnym ubraniu będę tu incognito.

Uczennica IX:
Czy możemy poprosić o autograf?

Piłsudski:
Ależ oczywiście.
/Podpisuje się turystkom w notesie/.

Uczennica IX:
Pan w Druskiennikach prywatnie czy służbowo?

Pilsudski:
Oczywiście, prywatnie. Tylko tutaj potrafię odpocząć. Bardzo lubię tę okolicę. A panie skąd przyjechały?

Uczennica II
: Ze Śląska, z Chorzowa Batorego.

Piłsudski
: Jak długo zamierzają miłe turystki tu zostać?

Uczennica II:
Jakieś dwa tygodnie.

Piłsudski:
To może przyjęłyby panie dzisiaj zaproszenie na kolację?

Uczennica IX:
Z przyjemnością. Ale mamy jeszcze jedną prośbę. Czy mogłybyśmy sobie z panem zrobić zdjęcie?

Piłsudski:
Oczywiście.
/Staje obok turystek, a one proszą kogoś z publiczności o zrobienie zdjęcia. Następnie rozchodzą się, mówiąc np. "Do zobaczenia", "Do wieczora". Uczestnicy lekcji biją brawo./

Nauczyciel:
Gratuluję inwencji twórczej. Skąd wiedziałyście, że Marszałek bywał w Druskiennikach?

Uczennica IX:
W sierpniu mój wujek był tam na wczasach, a ponieważ od lat pasjonuje się historią, więc dużo nam opowiadał o rozmaitych wydarzeniach z przeszłości, które miały miejsce właśnie w Druskiennikach.

Nauczyciel:
Dziękuję wam bardzo. Byliście świetnie przygotowani. Nikt jednak nie wspomniał o Sulejówku, gdzie przez jakiś czas mieszkał Piłsudski. To wasze zadanie domowe: odszukajcie w encyklopedii lub innych źródłach informacji o tej miejscowości i wykonajcie krótką notatkę w zeszycie. Mam nadzieję, że dzięki takim lekcjom oraz wspomnieniom waszych bliskich nigdy nie zapomnicie, jak ważną datą dla nas, Polaków jest dzień 11 listopada. Do zobaczenia.

Chór śpiewa pieśń: "Przybyli ułani".

Tatiana Waluga, Iwona Zarzycka,
Chorzów, Gimnazjum nr 8
 

Opracowanie: Iwona Zarzycka

Wyświetleń: 11430


Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.