|
|
Katalog Maria Jaskurzyńska Zajęcia zintegrowane, Scenariusze "Straszna klasa" - scenariusz inscenizacji przygotowanej przez klasę II, III, IVStraszna klasaScenariusz inscenizacji przygotowanej przez klasę II,III,IVNa scenie dekoracja jak w klasie szkolnej. Na podłodze papiery, panuje ogólny nieporządek. Na środek wchodzi narrator. Narrator Oto jest scena-a na tej scenie będzie za chwilę przedstawienie. Bez żadnej blagi i bez lipy różne się tu przedstawią typy. Niech się publiczność uspokoi i niech usiądzie, na czym da się. Kto nie chce siedzieć- niech postoi i niech się przyjrzy typkom w klasie. /Dzieci zachowują się swawolnie, skaczą wokół ławek i śpiewają fragment piosenki Nasza szkoła jest wesoła/ Dzieci Kto tak skacze do sufitu Jak czterdzieści cztery pchły? Kto zapomniał dziś zeszytów? My!!! Która klasa na klasówce Chowa ściągi w temperówce? I na lekcji i na przerwach Naszej pani gra na nerwach? Kto na matmie gumę żuje? na okładkach kto rysuje? Czemu trója na półrocze, gdy się ciągnie za warkocze? czemu naszą panią męczy, gdy się zjeżdża po poręczy? I dlaczego nasza klasa maszeruje na obcasach? Kto tak wrzeszczy wniebogłosy Jak czterdzieści cztery kosy- Od parteru aż po dach? Aż się trzęsie cały gmach! Cała szkoła trzeszczy w szwach!!! Że aż strach?!!! /Do klasy wchodzi chłopiec, który gra nauczyciela. Zatrzymuje się przy stole/ Nauczyciel Przyśniło mi się wieczorem /wiecie, jak czasami we śnie bywa czasem!/ Że byłem...panem profesorem, I-że uczyłem naszą klasę A moja klasa- jak mnie wita? Zamiast kredy-kawałek mydła! Gąbka-za szafa jest ukryta! W kałamarz wetknął ktoś cebulę! Stół atramentem zachlapany! Fruwają papierowe kule- A wszyscy wyją jak pawiany! /Nauczyciel siada za stołem i rozpoczyna lekcję. Otwiera dziennik./ Uwaga! Zaczynamy lekcję! Najpierw sprawdzę co umiecie. Adaś na pewno najlepiej jest przygotowany z dzieci. Adaś /wstając/ Ależ oczywiście! Jestem orzeł! Tym się chwalę, Że wiem wszystko doskonale: Że nad Wartą Poznań leży, Ile metrów Giewont mierzy, Ile rzek do Wisły wpada, Czy żyrafy żyją w stadach, Kto stryjaszkiem był Kościuszki, Czy na wierzbie rosną gruszki, Czy od wody cięższa rtęć! Jak podzielić sto przez pięć! Jestem dumny z mojej wiedzy, Podziwiają mnie koledzy, Wszyscy mówią: Klasa "Antoś- orzeł, On nam łatwo pomóż może!" Adaś A ja nie! A ja nie! Antoś sam dla siebie wie! Nie pomogę ani Zosi, Chociaż mnie od dawna prosi, Ani Mani, ani Kubie, Chociaż Kubę dosyć lubię, Ni Staszkowi, ni Jagusi, Nikt do tego mnie nie zmusi! Bo zasadę taką mam: Umieć wiele-ale sam! Jestem orzeł! Tym się chlubię: Orzeł- Co na szczytach mieszka!!! Klasa Tyś jest orzeł, samolubie? Tyś nie ORZEŁ Raczej -RESZKA!... /Do klasy nagle wpada zdyszany spóźnialski/ Nauczyciel /zdenerwowany/ Wstydź się, Kubo. Czemu się spóźniłeś znowu? Kuba Bo kanarka Gryzła mama, Bo wróbelek Pieska zjadł, Bo zamknęła Brata brama, Bo na piorun Wujek spadł, Bo listonosz zachorował, Bo kanarka Bolał ząb... I spóźnienie właśnie stąd! Klasa /ze śmiechem/ Ech, ty, Kubo! Dość tych blag! Ty spóźnialski! Ty blagierze! Czy cię nie wstyd zmyślać tak? Kuba /idąc do ławki/ Kiedy spóźniam się do szkoły, Każą mi się wstydzić, A że pierwszy wciąż wychodzę, Tego nikt nie widzi. Nauczyciel Przeglądałem dzisiaj wasze stopnie dziś w dzienniku I stwierdziłem, że dwój macie w nim bez liku. Może Piotrek dziś spróbuje I poprawi swoje dwóje. Piotrek Proszę pana, ja się bardzo dziwię, Ja tę dwóję mam niesprawiedliwie. Ja umiałem i, mówiąc ściśle, Ja tę dwóję mam za to, że myślę. Myślę: osiem...ale czego mam osiem? Myślę: ile w mrowisku mrówek? Myślę: ile będzie jeszcze klasówek? Myślę: ile mógłbym zjeść czekoladek? Ile lat ma najstarszy pradziadek? Więc jeśli uchodzę za lenia, To na skutek myślenia. Nauczyciel Czy Świszczypała jest przygotowany? Musisz być, Jasiu, dzisiaj pytany. Świszczypała (wychodzi na środek klasy) Zdam śpiewająco ten egzamin Zadziwię wszystkich odpowiedziami. "Najdłuższa rzeka w Polsce-to Gdynia. Wpada do morza koło Kostrzynia" "Bolesław Chrobry-to wódz Krzyżaków" "Stolicą Francji jest miasto Kraków" "Foka- to taka odmiana krowy, co żyje w lasach podzwrotnikowych" "Turków pod Wiedniem pobił Mickiewicz" "Urugwaj to był czeski królewicz" "Sześcian to bryła o siedmiu ścianach". "Bruksela była żoną Rejtana". "Sahara to jest rzeka w Boliwii" "Karp żyje w lesie, trawą się żywi". Nauczyciel Śpiewałeś jak z nut, Lecz, nie zdałeś, o dziwo! Świszczypała Wiadomo, niesprawiedliwość! (Pod koniec recytacji Jasia zaczyna po klasie chodzić jeden z chłopców. W ręku trzyma lupę i przygląda się dzieciom) Nauczyciel Czemu, Kaziu po klasie spacerujesz I nam wszystkim uważnie się przypatrujesz? Kazio Ja jestem szkolnym detektywem. Myślicie, że to niemożliwe? Ależ to nawet nic trudnego- Wystarczy przyjrzeć się kolegom. Widzicie w klasie brudne ślady? Czyje to ślady? Jasne, Ady! Bo Ada, nasza koleżanka, Nie wie do czego jest słomianka. Ktoś wyciął napis na pulpicie Kto? Zaraz zgadnę, zobaczycie Już biorę lupę, patrzę, badam... No oczywiście, że to Adam! Bo on tylko ma fiński nóż- I przez "u" zwykłe pisze "tchórz"... Można powiedzieć bez przesady: Każdego zdradzą własne ślady. I po tych śladach was wykrywa Oko szkolnego detektywa. Nauczyciel A gdzie nasz Józio dzisiaj znikł? Czy z was nie widział go dziś nikt? Basia Józio oświadczył: "Woda mi zbrzydła, Dość już mam szczotki, wstręt mam do mydła!" Czego się dotknął, tam była plama, Wołał "Niech mama myje się sama, Tata niech kąpie się nieustannie, Stryjek i wujek niech siedzą w wannie, Niech się szorują, a ja tymczasem Będę brudasem! Chcę być brudasem!" Wyniósł się w końcu z domu na Czystem, Że myć się nie ma zamiaru, trudno! I poszedł mieszkać- Nauczyciel Dokąd? Basia - Na Bródno Kasia (szybko podbiegając do stołu nauczyciela) Proszę pana! Proszę pana! Nie tylko Józka nie ma dziś od rana! Piotr też dziś nie był w szkole, Antek zrobił dziurę w stole, Wanda obrus poplamiła, Zosia szyi nie umyła, Jurek zgubił klucz, a Wacek Zjadł ze stołu cały placek. Nauczyciel Któż się ciebie o to pyta! Kasia Nikt. Ja jestem skarżypyta. Nauczyciel Widzę dziś w klasie śmieci masę, Kto odpowiada dziś za klasę? Kto ma uważać, oczywista, Żeby tablica była czysta? Kasia Alojzy Ptyś. Alojzy Ptyś! Ptyś (nagle wyrwany przypomina sobie o obowiązkach, zwraca się do dzieci) Cóż to za kram! Ja was nauczę! Ja wam dam! Tylko...dziś mało czasu mam! Wreszcie nauczę was rozumu- Od następnego już tygodnia Porządek w klasie będzie co dnia! Antek (ironicznie) Tak, tak, bo od tygodnia następnego Innego wybierzemy dyżurnego. Nauczyciel (widząc, że jedna uczennica siedzi podparta i oczy ma przymknięte, patrzy na nią spod okularów): Zosia jak zwykle siedzi i marzy. O czym to Zosiu? O górach, lesie czy plaży? Zosia ...Marzę, że jutro zamiast przyrody pójdziemy z całą klasą... na lody. Zamiast matematyki (chociaż ją cenię) będziemy mieć w szkole przedstawienie. Zamiast klasówki-będzie siatkówka Albo, na przykład, lekcja pływania, że wiersz mi szybko sam wejdzie w głowę, A... krasnoludki zrobią zadania. Jurek (podnosi rękę, mówi rozmarzonym głosem) Moje myśli też są często rozbiegane, Myślę sobie: Gdy dorosnę-kim zostanę? Hutnikiem? W hucie skwar za duży, Rybakiem? To niełatwa sprawa: rybak o świcie musi wstawać. Flisakiem, który pływa tratwą? Nie. Flisak pracę ma niełatwą, Rolnikiem. W żadnym razie. Przecie rolnik ma dużo pracy w lecie. Lekarzem też nie, lekarz bowiem musi się martwić cudzym zdrowiem, A listonoszem? Nie nóg szkoda na to, by biegać wciąż po schodach, Śpiącym rycerzem? Tak, pasuje. W ty6m fachu ja się dobrze czuję. Nauczyciel Nasza lekcja już kończy, Wnet dzwonek zdzwoni Jeśli ktoś ma pytanie, Niech teraz wstanie. Staś Pytalski (wstaje natychmiast, sądząc po minie, -zawsze ma dużo pytań) Proszę pana, ja, gdy tylko się obudzę, Nad wieloma pytaniami wciąż się trudzę: W którym miejscu zaczyna się kula? Co na deser gotują dla króla? Ile kroków jest stąd do Powiśla? O czym myślałby stół, gdyby myślał? Czy lenistwo na łokcie się mierzy? Skąd wiadomo, że Jurek to Jerzy? Kto powiedział, że kury są głupie? Ile much może się zmieścić w zupie? Na co łysym potrzebna łysina? Kto indykom guziki zapina? Skąd się biorą bruneci na świecie? Ile ważą dwa kleksy w kajecie? Czy się wierzy niemowie na słowo? Czy jaskółka potrafi być krową? (rozlega się dzwonek na przerwę) Nauczyciel Jutro ci odpowiem, drogi Stasiu, Dziś już na pytania twe zabrakło czasu. (Zwraca się do widowni) Nareszcie koniec już tej lekcji, Oddycham z ulgą i cieszę się, Że to był tylko straszny sen. Narrator. Niestety- koniec naszej sztuki! Każdy, co się wzruszył szczerze, nim się zabierze do nauki, przykładu z "typków" niech nie bierze! (kłania się publiczności) Dziękuję wszystkim. Już skończone, Zaraz na lekcję będzie dzwonek. Maria Jaskurzyńska Szkoła Podstawowa nr 1 w Sędziszowie. Wykaz tekstów wykorzystanych do inscenizacji. W.Lenkiewicz -Wybór wierszy okolicznościowych dla klas I-III, Warszawa: WSiP 1990 J.Kulmowa - Kiermasz rozmaitości Warszawa MAW 1984 K Szpalski, M Załucki- Ananasy z naszej klasy, Kraków. Wydaw.Literackie 1984r J.Brzechwa- Sto bajek Warszawa: Czytelnik 1967 M.Terlikowska -Straszny sen, Warszawa MAW 1984 Nasza szkoła jest wesoła (piosenka) -słowa: S.Karaszewski, muzyka: R.Twardowski. Inscenizacja została przedstawiona w obecności wszystkich uczniów, nauczycieli, rodziców, pani pedagog, higienistki szkolnej w związku z przystąpieniem naszej szkoły do ogólnopolskiej sieci szkół promujących zdrowie. Opracowanie: Maria Jaskurzyńska Wyświetleń: 9626
Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione. |