|
|
Katalog Dorota Guzikowska Język polski, Artykuły Ocena postaci Kleona w źródłachOcena postaci Kleona w źródłachNiniejsza praca jest próbą przedstawienia zawartej w źródłach oceny Kleona żyjącego w V w. p. n. e. demagoga, przywódcy stronnictwa Ludowego Zgromadzenia w Atenach. Bohater został przedstawiony m.in. w dwóch źródłach: "Ustroju politycznym Aten" Arystotelesa i "Wojnie peloponeskiej" Tukidydesa.Pierwsza w kolejności chronologicznej powstała "Wojna peloponeska". Wiadomo, że autor był świadkiem opisywanych przez siebie wydarzeń (żył ok. 460 r. p. n. e. - 396 r. p. n. e.), które stara się przedstawić w sposób racjonalny. Informacje, które otrzymujemy o autorze w dużej mierze pochodzą od niego samego (Tukidydes pisze o sobie w formie 3- osobowej). Dowiadujemy się więc m.in., że pochodzi on z najzamożniejszej warstwy społeczeństwa ateńskiego, stąd jego poglądy były ściśle określone: popierał Peryklesa, a po jego śmierci, wyrażał poglądy zgodne z Nikiaszem, przywódcą stronnictwa arystokratycznego a przeciw Kleonowi, przywódcy stronnictwa ludowego, który opowiedział się za energiczną wojną ze Spartą. Biedota miejska bowiem czerpała z wojny zyski, a Kleon był jej przywódcą. Tukidydes nie ukrywa swej niechęci do Kleona ani do późniejszego przywódcy demosu - Hiperbolosa. Ta niechęć jest tak wyraźna, że autor "Wojny peloponeskiej" nie potrafi odnieść się obiektywnie nawet do tak ważnego sukcesu Kleona, jakim jest zdobycie Sfakterii. Te antagonizmy miały - wydaje się - źródła we wcześniejszych działaniach Kleona. To za jego bowiem namową - według Tukidydesa - Ateńczycy przyjęli wniosek wymordowania wszystkich dorosłych mieszkańców Mityleny i sprzedania w niewolę ich kobiet i dzieci. Miała to być kara za podniesienie buntu przeciwko Atenom, które były sprzymierzeńcem Lesbos. Owładnięci żalem Ateńczycy - już po wysłaniu do Mityleny okrętu z rozkazem dokonania zemsty - powtórnie rozpatrzyli sprawę buntowników. Opinia, którą wyraził Kleon w sposób - według Tukidydesa - niezwykle gwałtowny i wywierający największy wpływ na lud, nie pozostawiał żadnych wątpliwości co do jego poglądów i potwierdza niechęć Tukidydesa do tego demagoga. Kleon bowiem domagał się ukarania Mityleny w sposób "godny jej czynu". Miał to być jednocześnie odstraszający przykład dla reszty sprzymierzeńców, że każdy kto się zbuntuje zostanie ukarany śmiercią. Kara, którą proponował Kleon musiała być surowa i dotyczyć całego narodu, a nie tylko pewnych jednostek "wszyscy bowiem jak jeden mąż powstali przeciwko nam. .. woleli pójść z garstką oligarchów"[1]. Szczęściem Ateńczycy, po powtórnym przemyśleniu sprawy Mityleny, zmienili wyrok i ukarali tylko część buntowników, wbrew sugestiom Kleona. W podobnie nieustępliwy sposób wypowiedział się przywódca demosu w sprawie Sfakterii, ważnego punktu strategicznego w wojnie poleponeskiej. Według Tukidydesa kiedy Lacedemończykom nie udało się uwolnić uwięzionych na wyspie żołnierzy wystąpili oni do Ateńczyków z propozycją zawarcia pokoju w zamian za wydanie im ludzi pozostających na wyspie. "Ateńczycy zaś mając w swej mocy załogę Sfakterii, uważali, że pokój mogą mieć w każdej chwili, pragnęli jednak czegoś więcej. Do ustępliwości najbardziej namawiał ich Kleon"[2]. Wysuwał on żądania wydania żołnierzy ze Sfakterii i ich uzbrojenia Ateńczykom; domagał się wydania Nizai, Pegai, Trojdeny i Achai, które to krainy zostały odstąpione wcześniej Lacedemończykom przez Ateńczyków, by za tę cenę zawrzeć wcześniejszy traktat pokojowy. Dopiero wtedy Lacedemończycy mogliby odzyskać swoich ludzi i doszłoby do zawarcia pokoju na taki okres, jaki wyda się odpowiedni obu stronom. Według relacji Tukidydesa, gdy Lacedemończycy zażądali także wybrania komisji Ateńczyków, z którą można by rozważyć traktat, Kleon gwałtownie na nich napadł. Oskarżył ich o złe zamiary, których boją się wypowiadać w obliczu zgromadzenia, żądając rozmów tylko z kilku członkami komisji. Tym samym zniechęcił Lacedemończyków do prowadzenia rozmów pokojowych i doprowadził do zerwania zawieszenia broni. Z czasem Ateńczycy zaczęli żałować, że nie przyjęli propozycji przeciwników i opozycja zwróciła się przeciwko Kleonowi, głównemu przeciwnikowi zawarcia pokoju. Kleon chcąc odwrócić od siebie niechęć opozycji, oskarżył przynoszących wieści spod Pilos o kłamstwo. Wysunięto więc projekt wybrania i wysłania komisji, która miała na miejscu zbadać sytuację. Lud wybrał Kleona i Teogenesa. W relacji Tukidydesa, Kleon w obawie, że przyjdzie mu albo potwierdzić wiadomość przybyszów, których wcześniej oczerniał albo - jeśli powie coś innego - wyjść na kłamcę, namawia Ateńczyków do podjęcia wyprawy przeciwko Sfakterii. W tej sytuacji dopatruje się Tukidydes niezwykłej pychy i buty Kleona, który - robiąc aluzję do ówczesnego stratega Nikiasza, którego był wrogiem i którego chciał od dawna zaatakować - oświadczył, że gdyby strategowie byli mężczyznami, to łatwo by było, wyprawiwszy się z odpowiednią flotą opanować wyspę i że sam, gdyby miał dowództwo, potrafiłby tego dokonać[3[. Nikiasz przekazał więc dowództwo Kleonowi, który stara się wycofać oświadczając, że to nie on, ale Nikiasz jest strategiem. Z relacji Tukidydesa wynika, że Kleon nigdy nie przypuszczał, iż Nikiasz naprawdę zechce ustąpić. Ogarnia go więc lęk przed konsekwencjami własnych słów, ale im bardziej się opiera i wymawia, tym bardziej lud ateński nalega, by szykował się do drogi. Nie mogąc w tych okolicznościach danego nieopatrznie słowa Kleon podejmuje się w ciągu 20 dni albo sprowadzić załogę Sfakterii do Aten lub ją zgładzić. To samochwalstwo - zdaniem Tukidydesa - zostało przyjęte przez Ateńczyków śmiechem, mądrzy zaś ludzie przyjęli to oświadczenie z radością. Uważali bowiem, że sprawa musi zakończyć się pozytywnie albo rzeczywiście dostaną Lacedemończyków, albo uwolnią się od Kleona! Dobrawszy sobie jako dowódcę Demostenesa, ląduje Kleon na Sfakterii i udaje się pokonać broniących wyspy Lacedemończyków, a następnie dostarczyć załogę do Aten. Tukidydes konsekwentnie jednak mimo swej niechęci do Kleona przyznaje, że charakteryzuje go niewątpliwy dar przekonywania. Dał się on zauważyć także później, gdy Kleon namawia Ateńczyków do wyprawy na wybrzeże trackie i sam bierze udział w tej wyprawie. Zdobywa Torone - pod nieobecność Brazydasa - bronionego przez niewielu żołnierzy[4], po czym w drodze do Amfipolis napada na Stagiros. Nie zdobywa jej jednak, natomiast bierze szturmem kolonię Galepsos. Obrawszy sobie za punkt wypadowy Cuion, planuje atak na Amfipolis. Jego poczynania, zdaniem Tukidydesa, nie uszły uwadze Brazydasa, który liczył, że Kleon zlekceważy siły wroga i ruszy na Amfipolis z tym wojskiem, które ma przy sobie, nie czekając na posiłki[5]. Kleon postąpił zgodnie z przewidywaniami doświadczonego w bojach Brazydasa, bowiem żołnierze ateńscy szemrali przeciwko długiemu postojowi i nieudolnemu dowodzeniu. Nawet oni, zdaniem autora tekstu " Wojny peloponeskiej ", wiedzieli jak niedoświadczony względem Brazydasa jest Kleon. W takiej sytuacji Kleon, by uniknąć gniewu żołnierzy, wbrew własnym chęciom zwinął obóz i ruszył wykonać manewr, który udał mu się pod Pilos i nie tylko przyniósł mu zwycięstwo, ale i wzbudził wiarę we własną mądrość. Ufał zdaniem Tukidydesa, że nikt z miasta nie podejmie z nim walki, a tymczasem dotrą posiłki, które zapewnią mu w bitwie przewagę liczebną. Gdy jednak do miasta przybywa Brazydas, Kleon wydaje rozkaz odwrotu, nie chce bowiem staczać bitwy przed przybyciem posiłków. Brazydas wykorzystał tę okazję i rozbił wojska Kleona, który od samego początku nie miał zamiaru stawiać oporu i zwyczajnie uciekł. Pochwycony przez pelastę mirkińskiego, zginął z jego ręki[6]. Jak widać, wizerunek Kleona przedstawiony w "Wojnie peloponeskiej" nie jest pochlebny dla tego syna bogatego właściciela garbarni. Tak widoczna niechęć Tukidydesa do Kleona miała źródła nie tylko we wcześniej sugerowanej różnicy pochodzenia, ale także w wykształceniu obu antagonistów oraz w fakcie, że to Kleon - jako przekonujący mówca i demagog - przeprowadził na Zgromadzeniu Ludowym wniosek o dożywotnim wygnaniu Tukidydesa z Aten. Tukidydes był bowiem w latach 424 r. p.n.e. - 423 r.p.n.e. wodzem, którego teren działań stanowiła Tracja. Tu miał powstrzymać postępy armii spartańskiej dowodzonej przez Brazydasa. Gdy Brazydas zagroził miastom Olint i Amfipolis, Tukidydes spóźnił się z odsieczą, za co pozbawiono go dowództwa, a potem wygnano z Aten. To pozwoliło mu obserwować poczynania przeciwników i zebrać materiały do swego wiekopomnego dzieła. Późniejszym bo powstałym między 324 a 322 r. p.n.e. dziełem, w którym spotykamy wzmiankę na temat Kleona jest "Ustrój polityczny Aten" Arystotelesa. Tekst ten w przeciwieństwie do "Wojny peloponeskiej" powstał ponad sto lat po przedstawionych przez Tukidydesa wydarzeniach. Arystoteles, który nie mógł być naocznym świadkiem czy uczestnikiem wojny peloponeskiej musiał więc opierać się w swoim tekście na wcześniejszych źródłach. Z imienia wymienia tylko dwóch autorów: Solona i Herodota, ale znał również dzieło Tukidydesa, z którym próbuje polemizować[7]. Głównych jednak źródeł Arystotelesa, szukać należy prawdopodobnie w "Kronice ateńskiej" - rocznikarskich zestawieniach wypadków historycznych, w których autorzy odnotowywali informacje na temat egzaminowanych urzędników, instytucji prawnych, urządzeń, obyczajów - nie zawsze zgodnie z rzetelną prawdą historyczną. Takiego rodzaju zestawienia surowego materiału mogły być dla Arystotelesa wygodnym źródłem informacji, ale nie jedynym. Prawdopodobnie relacje te uzupełniał uwagami i wiadomościami z innych tekstów[8] . Dziwnym jednak zbiegiem okoliczności opinia Arystotelesa na temat Kleona jest zgodna z opinią wyrażoną przez Tukidydesa. Wprawdzie o Kleonie wspomina Arystoteles tylko jednym zdaniem[9], ale w swej wypowiedzi oskarża syna Kleajnetosa o "demoralizowanie ludu przez swoje nieopanowane wystąpienia, on to pierwszy przemawiając krzyczał i rzucał obelgi, przy czym przemawiał niedbale ubrany, podpasany". Był - w oczach Arystotelesa - demagogiem, liczył się z chwilą obecną zdobywał się na zuchwałość i schlebianie tłumom. A Arystoteles nie lubił demagogów[10]. W przedstawieniu więc postaci Kleona oparł się nie tylko na źródłach, ale wyraził też osobiste zainteresowanie i sympatie (antypatie), które są zbieżne z poglądami jego poprzednika, Tukidydesa. To zestawienie pozwala chyba dosyć przekonująco stwierdzić, że Kleon nie był świetlaną postacią demokracji ateńskiej w V w. p.n.e. i że niewiele dobrego można o nim powiedzieć. 1. Tukidydes, Wojna peloponeska, Czytelnik, Warszawa 1988, s. 171. 2. Ibidem, s. 226. 3. Ibidem, s. 230. 4. Ibidem, s. 289. 5. Ibidem, s. 291. 6. Ibidem, s. 294. 7. Arystoteles, Ustrój polityczny Aten, PWN 1973, s. 30. 8. Ibidem, wstęp, s. XXIII. 9. Ibidem, s. 49. 10. Ibidem, wstęp, s. XX. Opracowanie: Dorota Guzikowska Wyświetleń: 733
Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione. |