|
|
Katalog Agnieszka Marek-Winiarska, Aneta Pałkiew Język polski, Scenariusze Scenariusz uroczystości z okazji Dnia Patrona Naszej Szkoły ? Jana Kochanowskiego wykonany przez uczniów klas IV ? VI.Scenariusz uroczystości z okazji Dnia Patrona Naszej Szkoły - Jana Kochanowskiego wykonany przez uczniów klas IV - VI.Narrator I (Joasia Chłopecka kl. VIb): W jednej ze swoich fraszek Jan Kochanowski pisał, że w różnych fazach swojego życia odgrywał przeróżne role. W młodości był żakiem, w wieku męskim rycerzem i dworzaninem, gdy zaczęła zbliżać się starość, rozmyślał o stanie duchownym. Wreszcie jednak wybrał stateczne życie ziemiańskie. Był dobrym mężem i ojcem, ale przede wszystkim poetą - wspaniałym i niezrównanym "wyrazicielem życia swojej epoki". Jego utwory stanowią dzisiaj cenny zabytek. Widzimy w nich sylwetki ludzi, zarysy ich trosk, ambicji i zabaw.Dzięki nim poznajemy gusta i upodobania oraz dowcip owej epoki. Ale w twórczości poety z Czarnolasu są też utwory podejmujące tematy, które były, są i będą wciąż aktualne, mimo upływających lat, mimo zmieniających się realiów życia. Niektóre z nich chcemy Wam dzisiaj przybliżyć. Narrator II (Iga Michalska kl. VIc): Jan Kochanowski wziął kiedyś do ręki pióro i tak podsumował okres swojego życia, które spędził w pięknym Czarnolasie : "...Nasze życie byłoby spokojne i szczęśliwe,gdyby nie złowrogie obroty fortuny, która zabrała nam ukochane córki - Urszulę i Hannę. Piszę te słowa, przeczuwając rychłą śmierć..." Narrator I Od śmierci Jana Kochanowskiego minęło 418 lat. To bardzo długi okres. Tyle się zmieniło. A jednak sam poeta poprzez swoją nieśmiertelną twórczość, nadal wpisuje się w jakiś sposób w nasze współczesne życie. Wpisał się na stałe - jeśli można tak powiedzieć - w historię naszej szkoły. Jest jej patronem i patronem nas wszystkich, którzy przebywamy w obrębie jej murów. Dlatego powinniśmy, na miarę swoich możliwości, postarać się poznać bliżej sylwetkę tego wielkiego Polaka, w sposób szczególny związanego z ziemią radomską, o którym krytyk literacki kiedyś napisał: "...Kochanowski jest czymś wybitnie historycznym, jak stary dokument, który się uroczyście piastuje (...)". Narrator II Wysłuchajcie uważnie wszystkich prezentowanych dzisiaj utworów poety. Zobaczycie dwie scenki - dwa modele życia. Który z nich był bliższy Kochanowskiemu? On sam odpowie Wam na końcu przedstawienia ustami naszego młodszego kolegi. Następnie uczniowie prezentują dwie scenki - dwa modele życia charakterystyczne dla okresu renesansu. Akcja na początku rozgrywa się w salonie. Scena I (Mąż i żona przy stole): Żona (Agnieszka Pietrzyk kl. Vb): "... Milczycie w obiad, mój panie Konracie; Czy tylko na chleb gębę swą chowacie..."? Mąż (Albert Baran kl.Vc) - (ironicznie): "... [A ty], jeśli nie grzeszysz, jako mi powiadasz, Czego się, miła, tak często spowiadasz..."? (Nadchodzi sąsiad i przerywa kłótnię, zmusza oboje do tego, by usiedli i spojrzeli na siebie) Sąsiad (Mateusz Głowacki kl.Vb) - (wesoło): "... Chcemy sobie być radzi Rozkaż, panie, czeladzi; Niechaj na stół dobrego wina przynaszają A przy tym w złote gęśli albo w lutnią grają..." (Do zgromadzonych w salonie dosiada się ksiądz z owiniętą głową) Ksiądz (Jakub Adamczyk kl.Vc): "... Czołem za cześć, łaskawy mój panie sąsiedzie, Boże nie daj u ciebie bywać na biesiedzie! Każesz mi pić [ przez dzięki ] twe przemierzłe piwo, Że do dna nie wypijam, patrzysz na [mnie] krzywo..."! (Żona zgryźliwie do kapelana) Żona: [Już kiedyś] "... Królowa do mszej chciała, ale kapelana Doma nie naleziono, bo pilnował dzbana. Przyjdzie po tym nie rychło w czerwonym ornacie, A królowa : Ksze miły, długo to sypiacie!. A mój dobry kapelan na ono łajanie: Jeszczem ci się dziś nie kładł, co za długie spanie! ..." Kapelan: "... Kto tak mądry, że zgadnie, Co nań jutro przypadnie? Sam bóg wie przyszłe rzeczy, a śmieje się z nieba, Kiedy się człek troszcze więcej, niźli trzeba. (...) A nigdy nie zabłądzi, Kto tak umysł narządzi, Jakoby umiał szczęście i nieszczęście znosić..." Mąż: [O!] "... Szczęśliwy ja człowiek, bym mógł tak użyć tego, Jakobym się nie omylił, co jest lepszego; Lecz jako na błędnym morzu, nie tam,gdzie chcemy, Ale gdzie nas wiatry niosą, płynąć musiemy..."! Po tym tekście wszyscy wysłuchują fragmentu "Menuetu smyczkowego" odtwarzanego z płyty magnetofonowej. Scena II (przed wiejską chatą) Tu następuje zmiana dekoracji na naszej szkolnej scenie z salonu na wiejską chatę. Starzec (Hubert Wontorski kl.Vb) (Człowiek chory, obdarty z laską zaczyna mówić, siedząc na ławce przed swoją chatą): Nikt się nie dowie, Jako smakujesz, Aż się zepsujesz. Tam człowiek prawie Widzi na jawie I sam to powie, Że nic nad zdrowie Ani lepszego, Ani droższego; Bo dobre mienie, Perły, kamienie, Także wiek młody I dar urody, Miejsca wysokie, Władze szerokie Dobre są, ale - Gdy zdrowie w cale. Gdzie nie masz siły, I świat niemiły, Klejnocie drogi, Mój dom ubogi, Oddany tobie, Ulubuj sobie..."! Żona gospodarza (Katarzyna Kowalczyk kl.Vb) (odkłada robótkę i mówi): Mało przedtym gołe były lasy, Śnieg na ziemi wyższej łokcia leżał, A po rzekach wóz najcięższy zbieżał. Teraz drzewa liście na się wzięły, Polne łąki pięknie zakwitnęły; Lody zeszły, a po czystej wodzie Idą statki i ciosane łodzie. Teraz prawie świat się wszystek śmieje, Zboża wstały, wiatr zachodni wieje, Ptacy sobie gniazda obmyślają, A przede dniem śpiewać poczynają..." Raczyż błogosławieństwo dać do końca swoje, Inszy niechaj pałace marmurowe mają I szczerym złotogłowiem ściany obijają, Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gnieździe ojczystym, A Ty mnie zdrowiem opatrz i sumieniem czystym, Pożywieniem uczciwym, ludzką życzliwością, Obyczajmi znośnymi, nieprzykrą starością..." W tym momencie wszyscy słuchają fragmentu utworu "Dla Elizy" odtwarzanego z płyty magnetofonowej. Po tej melodii na scenę wchodzi pięknie ubrany Jan Kochanowski - (Wojtek Kohut kl.IVc) I tak wysoko postawił, że z góry Wszystek świat widzę, a sam, jako trzeba, Tykam się nieba..."? (...) Ani śnieg, ani zimne grady szkodzą; Wieczna pogoda, dzień na wszystki strony Trwa nieskończony..." (...) Macie zapłatę niebieskie radości, Życzcie ojczyźnie,aby wam rodziła, Podobnych siła..."! Tu wszyscy występujący w przedstawieniu uczniowie wychodzą przed scenę i kłaniają się zgromadzonej publiczności. Wyświetleń: 3267
Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach Profesor.pl są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione. |