W_007
Analiza porównawcza "Zemsty" i "Pana Tadeusza".
Ponieważ celem analizy porównawczej jest wskazanie
różnic i podobieństw pomiędzy utworami, rozpocznę tę pracę pomijając długie
wstępy czy wprowadzenia i przechodząc od razu do sedna sprawy.
Jest pomiędzy tymi dwoma utworami pewne bardzo fundamentalne
podobieństwo, choć może nie w sensie czysto literackim czy artystycznym.
Są mianowicie obydwa dzieła klasyką polskiej literatury. Stanowią w swoich
gatunkach niedościgłe wzory, zbliżając się do doskonałości. Dzieci w szkołach
od wielu pokoleń męczą się nad nimi, analizując je ze wszystkich możliwych
stron. Wielu naukowców zawdzięcza swoje doktoraty tym właśnie dziełom,
ponieważ stały się podstawą poważnych prac badawczych. Przebadane zostały
do najdrobniejszych szczegółów, poznane od podszewki. I oto stają się tematem
kolejnej pracy, której autor czuje się nieco przytłoczony powagą i odpowiedzialnością
zadania. Jakże bowiem łatwo o niewybaczalną pomyłkę, która później niczym
upiorny cień będzie się ciągnąć za autorem...
Po tym nieco przewrotnym wstępie (którego miało
nie być), mogę już przejść do właściwej części pracy, czyli do analizy
porównawczej "Zemsty" i "Pana Tadeusza".
Pierwsza różnica wynika już z budowy utworu. "Zemsta"
jest sztuką, podzieloną na akty, które z kolei dzielą się na sceny. Przeznaczona
jest do wystawiania na scenie, co warunkuje inne przyjęte rozwiązania.
Omówię je jednak za chwilę, porównując z "Panem Tadeuszem".
"Pan Tadeusz" to z kolei epos, podzielony na dwanaście
ksiąg. Przeznaczony jest tylko do czytania, co daje twórcy pod wieloma
względami większą swobodę niż utwór sceniczny. Przede wszystkim możliwe
jest prowadzenie akcji w większej ilości lokalizacji. W utworze Mickiewicza
akcja może przenosić się z jednego miejsca do drugiego (wnętrze domu, las
etc.), podczas gdy w sztuce taki zabieg praktycznie ograniczony jest ilością
aktów (wtedy można zmienić dekoracje). Akcja "Zemsty" rozgrywa się w całości
na zamku, przedzielonym murem pomiędzy dwóch zwaśnionych sąsiadów.
Formuła utworu Mickiewicza pozwala też na zabiegi
takie jak duże przeskoki w czasie czy retrospekcje. Fredro nie może sobie
pozwolić na wprowadzenie tego typu elementów, gdyż zburzyłoby to czytelność
"Zemsty".
Budowa dzieła determinuje też styl i język, jakimi jest ono napisane.
Mickiewicz cieszy się zasłużoną sławą największego polskiego poety, a przecież
"Pan Tadeusz" jest jednym z jego sztandarowych dzieł. Poszczególne wersy
są pisane słynnym trzynastozgłoskowcem z cezurą po siódmej sylabie - to
prawdziwe perełki, wycyzelowane do granic możliwości. Język Mickiewicza
jest niezwykle plastyczny, potrafi oddać i kształt, i dźwięk, czy nawet
zapach! (patrz opis kawy).
Język utworu scenicznego, a zwłaszcza komedii, musi
spełniać zupełnie inne cele. Podstawową formą wypowiedzi jest oczywiście
dialog lub monolog. Fredro z prawdziwą wirtuozerią potrafił dopasować ton
wypowiedzi poszczególnych postaci do ich charakteru i sytuacji, w jakiej
się znajdują. Dialogi są żywe, barwne, w wielu momentach wręcz błyskotliwe
(rozmowy Klary z Papkinem, Rejenta z Wacławem). Inaczej mówi pyszałkowaty
Papkin, inaczej Cześnik, a jeszcze inaczej Wacław.
Pozostańmy jeszcze przez chwilę przy bohaterach obydwu utworów. Od
razu można dostrzec, że zarówno w "Zemście", jak i w "Panu Tadeuszu"
występują postaci zestawione na zasadzie kontrastu. W "Zemście" jest to
przede wszystkim Cześnik i Rejent, w "Panu Tadeuszu" choćby Zosia i Telimena,
ale także np. Gerwazy i Protazy.
Łączy obydwa utwory również środowisko, w jakim
się rozgrywają. I w jednym, i w drugim pierwsze skrzypce gra szlachta.
Na tym jednak kończą się podobieństwa. Fredro w swoim utworze parodiuje
rzekomo poważne konflikty szlacheckie, każąc się swoim bohaterom kłócić
o... prawo do naprawy muru. Mickiewicz przedstawia problem poważniejszy,
jakim jest przygotowanie szlachty na wkroczenie wojsk napoleońskich. Jednak
również Mickiewicz nie omieszkał wytknąć szlachcie kilku poważnych przywar.
Z dotychczasowych słów można by odnieść wrażenie,
że "Pan Tadeusz" jest dziełem niezwykle poważnym i doniosłym, lecz dobrą
zabawę zapewnia raczej "Zemsta". Jednakże Mickiewicz również nie stronił
od elementów humorystycznych. Pojawia się humor językowy (opis grzybobrania,
styl bardzo podniosły), jak również sytuacyjny, np. flirt pomiędzy Telimeną
a Tadeuszem.
Z całą pewnością przedstawione podobieństwa i różnice
nie wyczerpują tematu. Stanowią raczej dopiero początek drogi... Zarysowują
chyba jednak najważniejsze zagadnienia, których zgłębianie pozostawmy historykom
literatury i językoznawcom - przecież nie można odbierać im chleba!
[ML]